• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:34
  • Licznik odwiedzin:996 / 2154 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kamila : Krzysiu.. -.-''
Krzysiek : Tak, cholera wiem! Przepraszam, ale póki co nie mam weny. : < Mały dołek odbiera mi jakiekolwiek chęci do pisania.
Kamila : Postaramy się dodać coś nowego jutro. Prawda Krzysiu?
Krzysiek : Tak x.x
Kamila : Czekajcie z pewnością wam to wynagrodzimy. :3
 

 
Poranne promienie słoneczne przebiły się przez firanki, trafiając tym samym na twarze dziewczyn, które właśnie wylegiwały się w łóżku. Blondynka oczywiście od razu zakryła poduszką twarz, jednak jej przyjaciółka nie. Usiadła powoli na łóżku, przecierając oczy i rozglądając się po pokoju. Wszędzie leżały ciuchy, poduszki, popcorn. Tą noc postanowiły spędzić razem. Wcześniej nie miały na to zbyt dużo czasu. Ciągle musiały uciekać. Kilka miesięcy temu uśmierciły syna największego dilera w Kanadzie, oczywiście ten zamierzał się im odpłacić. Obie potrafiły się biegle posługiwać kilkoma językami, więc mogły uciec dosłownie wszędzie. Standardowo Angielski, Niemiecki, Rosyjski, Francuski, Włoski, Japoński i Chiński. Przez te 13 lat dużo jeździły po świecie. Wnuczki największej szychy w mieście. Wanda Złotowska, pociąga za wszystkie sznureczki na prawie całym świecie. Dziewczyna wygramoliła się spod pościeli i ruszyła do małej łazieneczki. Tą noc spędziły w hotelu, tak jak ostatnie kilka miesięcy. Wodą szybko przemyła twarz, chcą się chodź trochę obudzić i ruszyła do kuchni. Jedyne co w niej było to blat, mała lodówka, zlew, śmietnik, kilka sztućców i talerzy. To co mogła tu przygotować był jedynie chleb z masłem. Ciche westchnięcie wydobyło się z ust brunetki. Wyciągnęła z torby rurki i jakąś koszulkę, po czym w dość szybkim tempie ubrała się w to.
-Ee, wstawaj! Idziemy stąd, trzeba coś zjeść. Potem poszukamy jakiegoś dogodniejszego miejsca.- mruknęła, szturchając ją w ramie. Ta z ociąganiem wstała. Długo nie minęło jak wyszły na uliczki Nowego Jorku. Glany delikatnie stukały o chodnik, przez co większość zwracała na nie uwagę. Tym razem postanowiły zostać w mieście na dłużej. Męczące było ciągłe uciekanie czy też ukrywanie się. Krzysiek oczywiście wytrzymała by to, jednak zbyt bardzo martwił ją stan przyjaciółki. Była taka drobna, delikatna. Jednak jeśli przychodziło co do czego potrafiła być również twarda. Gdy zjadły porządnie śniadanie, nogi poniosły je do pewnego osobnika o imieniu Jeremy. Był to ich znajomy, który wyrabiał doskonałe lewe papiery. Niczym nie różniły się od tych prawdziwych. Dodatkowo miał wspólnika o imieniu Kuba. Ten włamywał się do banków, biur i podkładał fałszywki by potem nie było żadnych problemów. Wjechały windą na 3 piętro jednego z bloków na osiedlu. Pukać nie musiały, drzwi otworzyły się same a w nich stanął wysoki brunet o zielonkawych oczach, to był właśnie Jeremy.
-Ah, kogoż to widzą moje piękne oczy. Kamila, Krzysiek zapraszam do środka!-przemówił wesołym głosem, odsuwając się tak by dziewczyny mogło wejść. Mieszkanie było duże i pięknie urządzone w nowoczesnym stylu. Było tu dużo czerni i bieli. Obie rozsiadły się na fotelach w salonie, mężczyzna zaś poszedł do kuchni, zrobić herbaty. Po krótkiej chwili wrócił, wkładając im w ręce kubki.
-Czego to moje kochane duszyczki pragną?-spytał, siadając naprzeciwko Krzyśka, tuż obok Kamili.
-Jak to czego? Dowodów i prawka.-uśmiechnęła się szeroko blondynka. Od dzisiaj miały zaczynać nową historię, nowe życie.


K&K : Miłego czytania~!
 

 
Krzysiek : Witamy na naszym nowym blogu o nas.
Kamila~ : Tak, tak. Blog będzie głównie o naszych przygodach, oczywiście z postaciami typu wampiry, wilkołaki, demony.
Krzysiek : Da! Tego bloga będą prowadzić dwie osoby, jednak to ja będę pisał fabułę, którą mam nadzieję polubicie.
Kamila~ : Wypadało by się przedstawić. Jestem Kamila, przyjaciółka jak i kuzynka Krzyśka. Znamy się od dzieciństwa, dodatkowo chodzimy do tej samej klasy. Ktoś powiedziałby pewnie że to fajne i oczywiście potwierdzam. Jestem blondynką z piegami i niebieskimi oczami. Mam 164cm. Mój ulubiony zespół to Linkin Park. Jarają mnie rzeczy typu glany, trampki z ćwiekami, pieszczochy. Teraz twoja kolej, ułomie.
Krzysiek : Jestem w sumie podobny do Kamili. Tyle że mniejszy, mam krótsze włosy, szare oczy, nie mam piegów i jestem bardziej zabawy. x3 Standardowo oczywiście glany, ćwieki, pieszczochy. Nie mam ulubionego wykonawcy czy też zespołu. Mam swój własny styl. Nie jestem typowym metalem lub też pankiem za którego uważa mnie większość. Słucham muzyki głównie z Japonii i Chin. Coś typu Miyavi lub vocaloid'y. I tak, jestem dziewczyną, wolę jednak być odbierany jako chłopak. Tak będzie zdecydowanie lepiej. ;3
Kamila~ : To tyle na nasz temat, więcej dowiecie się czytając nasze opowiadania.
Krzysiek : Jutro lub jeszcze dzisiaj (jak uda mi się dokończyć) dodamy notkę. Mam nadzieję że spodoba się wam to jak będę pisał.
Bay. ~